Moje trzy doktryny to zestawienie – porównanie trzech zależnych od siebie zdarzeń na podstawie pracy na etacie oraz pracy online w Internecie. Jednak spokojnie 🙂 , nie będę używał tu twierdzeń ani założeń o podłożu religijnym, politycznym czy filozoficznym.

„Wolność duchowa”, „Wolność Finansowa” oraz „Niezależność Finansowa” – na czym polega i czym się charakteryzuje? Po co ten wpis powstał i kto te doktryny wymyślił?

Napiszę nieskromnie że „urodziło”  się to w mojej głowie. Napiszę więcej – idę tym kierunkiem i powoli zaczynam się zbliżać do „Niezależności Finansowej” która jest moim głównym celem. Wpis natomiast powstał dzięki kilku znajomym którzy stwierdzili że powinienem to opisać na swoim blogu. Muszę również nadmienić że kolejność tych zależności nie jest przypadkowa.

Dlaczego?

Przeczytaj dalszą część wpisu …”od lewej do prawej”.

……to moment w którym mamy pewien spokój duchowy. Pracujemy na etacie, mamy z niego wypłatę a dodatkowo mamy zabezpieczenie w postaci kilkuset złotych miesięcznie np. z Biznesu Online.  Obojętnie w jakiej formie to by nie było to mamy świadomość że w przypadku słabszego miesiąca z pracy etatowej mamy możliwość doładowania budżetu dodatkowymi środkami które zbudowaliśmy online w Internecie. Możliwości takiej dodatkowej pracy jest wiele: giełda, Forex, programy partnerskie, platformy reklamowe, polecanie instytucji finansowych, kryptowaluty, MLM czy też inwestycje w firmy które generują nam dochód w postaci dywidendy z wypracowanego zysku. O takich opcjach budowania dochodu online w domu możesz poczytać na moim drugim blogu e-pasywnezarabianie.pl. Niestety te środki nie pozwolą nam na pełną satysfakcję ponieważ to „tylko”  kilkaset złotych dodatkowo. Nie zabezpieczą też nam przyszłości a tym bardziej nie pozwolą uczynić ich jedynym źródłem dochodu. Pozwolą natomiast mieć pewną wiarę w możliwości oraz ukierunkują nasze działanie na wyższy poziom czyli – „Wolność Finansową”.

Uśmiech ciśnie mi się na usta w przypadku tej części doktryny, ponieważ tu zarabiasz tyle co na etacie… lub więcej. Sytuacja wspaniała i życzę Tobie takiej z całego serca. W tym przypadku „Twój etat” – to dodatek do tego co zarabiasz pracując w sieci. Fajnie? Pewnie że tak. Czy możesz teraz spełnić swoje marzenia w 100%? Pracować w domu, wstawać o tej godzinie o której Tobie odpowiada a nie dla Twojego szefa? Organizować spotkania biznesowe, jeździć na eventy, tworzyć strony sprzedażowe, blogi produktowe, rozmawiać z klientami? Muszę Ciebie zmartwić. Niestety nie i już wyjaśniam dlaczego. Wyobraź sobie sytuację że np…..zarabiasz 5, 10 tys. zł miesięcznie. Biznes daje ci pewną swobodę w działaniu, robisz inwestycje, pracujesz z klientami, partnerami biznesowymi ale pewnego dnia widzisz że… ..nie jest już tak pięknie… Sprzedaż mniejsza, firma w której pracowałeś ma problemy z wypłacaniem pieniążków, program partnerski który rekomendowałeś i w który włożyłeś swój kapitał okazał się brrr..Scamem.. i zaczynają się problemy. Pamiętaj że w tym przypadku, to że zarabiasz obecnie od 5 nawet do 10 tys. zł wcale nie oznacza że je będziesz zarabiać w każdym kolejnym miesiącu. Brak stabilności środków nie jednej osobie zburzył marzenia przez zbyt wczesne podjęcie pochopnych decyzji. Który moment jest więc dobry, kiedy cel możemy osiągnąć i w pełni powiedzieć że pracujemy i utrzymujemy się online w marketingu sieciowym?  O tym mówi ostatnia część Trzech Doktryn – „Niezależność Finansowa”.

Napiszę krótko. W tym przypadku jesteś „Panem własnego losu”.  Teraz to pieniądze pracują na Ciebie a nie ty na nie. Masz stabilne dochody, wypłacasz kiedy chcesz i ..ile chcesz. Masz zdywersyfikowane inwestycje w kilka firm które cały czas chcą dla Ciebie wypłacać pieniądze. Inwestujesz dodatkowo w stabilne instrumenty finansowe a mogą to być metale szlachetne, kryptowaluty, grunta czy nieruchomości. Masz pewność że każdy miesiąc będzie dochodowy a jeżeli któraś z „gałęzi” w którą inwestujesz osłabnie, to masz zabezpieczenie w postaci kilku innych. Masz czas na prowadzenie biznesu w domu, wypłacasz w zależności od tego kiedy masz na to ochotę a nie czekasz – „dziesiątego”. Nie masz  ustalonego pułapu zarobków. To ile zarabiasz lub zarobisz w przyszłości zależy tylko i wyłącznie od Ciebie. Nie masz ustalonych stawek godzinowych. Podsumowując jesteś Rentierem.

Dołącz

Poleć ten post znajomym!

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.