Czym jest „content” w marketingu sieciowym?

Czy jest potrzebny?

Jeżeli tak – to jak go wykorzystać?

Bardzo często w kontaktach z partnerami biznesowymi, znajomymi czy też z osobami z którymi pracuję w zespole zostaje mi zadane pytanie….

„Wiesław jak ty budujesz struktury, w jaki sposób polecasz i rekomendujesz firmy w których pracujesz?”

Odpowiadam wtedy „content” – czyli nasza twórczość. Twórczość która pochłania czasem dużo czasu, ale też daje fajne efekty w marketingu rekomendacyjnym.

Twórzmy więc coś od siebie. Coś co będzie oryginalne, niespotykane i może od razu nie idealne – ale przyciągnie wzrok. Piszmy własne teksty, róbmy własne bannery, plakaty czy też video. Nie kopiujmy – ponieważ tracimy wtedy swój wizerunek a bardzo często też poleconych. Co prawda w większości programów partnerskich czy też różnych platformach mamy do promocji gotowe materiały. Są one na przykład w postaci standardowych bannerów 125×125, 468×60 czy też 728×90. Jednak one nie mają ” siły przebicia”. Są wykorzystywane przez setki użytkowników i bardziej przynudzają niż zachęcają do jego kliknięcia.

Natomiast Twój – indywidualny, niepowtarzalny wykonany przez Ciebie samego „materiał” będzie w uwadze wielu osób. Pozwoli to w dużym stopniu na nawiązanie fajnych relacji, a być może i długoletniej współpracy z osobą którą nim zainteresujesz.

Powiesz – „Nigdy tego nie robiłem, nie wyjdzie, będzie kupa śmiechu”

Ja też kiedyś tego nie robiłem. Nadal nie robię idealnie. W poniższym video dowiesz się dlaczego tak naprawdę to nie jest aż tak ważne.

Jeżeli korzystasz z różnego typu platform reklamowych to pewnie wiesz że mamy tam duże pole do popisu w przypadku zastosowania naszego „contentu”. Oprócz standardowych bannerów możemy umieszczać tam krótkie teksty, slogany reklamowe a także dość potężnych gabarytów plakaty. W większości teksty a także bannery oraz plakaty wykonuję sam.

Ma to sens?

Myślę że tak.

Abstrahując już nawet od biznesu online. Zauważcie że każda branża: motoryzacyjna, telefonia komórkowa czy jakakolwiek inna tworzy swoje produkty które mają inny kształt, inne wykonanie, inny kolor…..Po co?

Po to aby przyciągnąć klientów.

Nudne by było życie gdybyśmy wszyscy chodzili w tych samych ubraniach, rozmawiali tym samym językiem i jeździli identycznym autem.

Warto więc ubarwiać nie tylko swoje życie realne ale i to ..wirtualne. Z dużą korzyścią dla Nas samych.

W poniższym video zażartowałem w stylu Adriana Klapczarka. Reasumując nie każdy musi się zgodzić z tym co tu opisałem…..

I być może ma rację – Ale ktoś innym ma…HAJS! 🙂

Kto wie o co chodzi – rozumie. Kto nie rozumie – uczy się dalej.

 

Kategorie: Video Blog

Wiesław Moroz

"Sama wiedza nie wystarczy, trzeba ją jeszcze stosować... Chęci nie wystarczą, trzeba działać." - Autorski blog o możliwościach jakie daje Nam Internet w kwestii technologii, innowacji oraz zarabiania online. Informacje zawarte na blogu wieslawmoroz.pl oraz załącznikach oparte są na danych uzyskanych z ogólnie dostępnych źródeł , nie gwarantują osiągnięcia jakichkolwiek rezultatów i właściciel bloga nie ponosi odpowiedzialności za skutki powstałe w wyniku wykorzystania informacji zawartych na stronie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.