Herbata?…czy Kawa?

Herbata?…czy Kawa?

Jaki „napój” może Nas pobudzić podczas pracy w Internecie? Jest w ogóle taki? Każdy z nas z pewnością ma chwile, kiedy czuje się wyssany z energii niczym gąbka i próbuje swoje „akumulatorki” chociaż odrobinę podładować. Zwykle, chcąc się pobudzić sięgamy po kawę- uzależniającą ciemną gorzkość, działającą na zmysły, przyspieszającą bicie serca, ale i wypłukującą z naszego organizmu cenne witaminy i minerały, a w szczególności magnez i wapń. Czy da się ją czymś zastąpić? Czymś, co pobudzałoby również dobrze, a nawet lepiej i wciągnęłoby nas bez reszty? I gdyby tak jeszcze było zdrowe… Pierwszy raz słysząc z ust pewnej osoby na temat cudownych właściwości Yerby, z lekkim niedowierzaniem przyjąłem tę wiadomość do siebie, ale początkowo nie poczyniłem żadnych kroków, żeby przetestować jej działanie. W końcu zdecydowałem się spróbować i w tym celu kupiłem na próbę aromatyzowaną Yerbę z dodatkiem pomarańczy i bergamotki. Przyjemny zapach pozytywnie zadziałał na wszystkie moje zmysły. Pijąc Yerbę regularnie zacząłem odczuwać ogromny przypływ energii. Dwa lub trzy zalania suszu zupełnie wystarczają, żeby mieć zastrzyk energii na cały dzień, a nawet i noc, kiedy trzeba popracować, a sen chce mimowolnie zamknąć nam powieki. A teraz parę słów o samej Yerbie. Z pewnością zastanawiacie się, czym tak naprawdę ona jest. Możliwe, że niektórzy z was spotkali się już z tą nazwą, a może nawet próbowali tego niewątpliwie specyficznego naparu, ale pewnie są i tacy, którzy po raz pierwszy słyszą tą obco brzmiącą nazwę. Uprzedzam, że  tradycyjna mate z ostrokrzewu paragwajskiego, który podobno jest wiecznie zielonym krzakiem nie ma niczego wspólnego z herbatkami z torebek. Tylko susz, składający się z liści i gałązek zalany wodą o odpowiedniej temperaturze może...
Copy Protected by Chetan's WP-Copyprotect.